zamek wyspa bornholm

Wyspa Bornholm (Dania) – raj dla aktywnych turystów?

Wyspa Bornholm jest często polecana jako raj dla turystów preferujących aktywne formy spędzania wolnego czasu. Szczególnie chwalą ją sobie turyści-rowerzyści. W związku z tym postanowiłem przeznaczyć jeden dzień na sprawdzenie tych informacji. Ze względu na mocno ograniczony czasowo i w zasadzie spontaniczny wyjazd na wyspę, nie zabrałem ze sobą jednak roweru. Ale bez obaw, co miałem zobaczyć, zobaczyłem 🙂 . Na wycieczkę poświęciłem tylko jeden dzień. Przy dobrym zorganizowaniu transportu jest się w stanie zwiedzić spory kawałek wyspy w bardzo krótkim czasie. Jedną z opcji, którą polecam jest rozpoczęcie podróży z samego rana z Kołobrzegu, skąd odpływa prom na wyspę Bornholm, a dokładnie do miejscowości Nexo. Rejs trwa około 4 godzin i w zależności od warunków pogodowych potrafi sam w sobie przysporzyć mniejsze lub większe atrakcje. Katamaran pasażerski Kołobrzeskiej Żeglugi Pasażerskiej daje jednak radę i nawet da się lubić za wystrój i atmosferę.

katamaran na wyspę Bornholm

Katamaran dopływa do portu w malutkiej miejscowości Nexo, skąd można wyruszyć w dalszą podróż po wyspie różnymi środkami transportu. Mając jednak jedynie 6 godzin do rejsu powrotnego, lepiej już wcześniej zapewnić sobie wycieczkę objazdową autokarem. Oczywiście, o ile ktoś chce (albo musi) wracać tego samego dnia. Kilka osób, które spotkałem na promie brały ze sobą rowery z planem przejechania całej wyspy, na spokojnie, w kilka dni.

Na miejscu szybko dało się zauważyć, że Bornholm to rzeczywiście raj dla aktywnych turystów, szczególnie rowerzystów. Mały ruch samochodowy, uprzejmi kierowcy, szerokie drogi, w tym gęsta sieć ścieżek rowerowych oplatających całą wyspę. Trasy wydają się wygodne i bezpieczne. Dużym plusem są niewielkie odległości pomiędzy miejscami wartymi zobaczenia.

Nexo —> Svaneke

Tak też płynnie i bardzo szybko przemieściliśmy się autokarem z Nexo do Svaneke. Jest to najmniejsze miasto w Danii, charakteryzujące się kolorowymi domkami z centralnym ryneczkiem, przy którym jest miejscowy browar, wytwórnia cukierków oraz niewielka huta szkła. Jak na tak niewielką osadę, całkiem sporo się tam dzieje. W pamięci zapadło mi jednak coś innego. Mianowicie miejscowa rozrywka tubylców polegająca na wpuszczaniu kur do klatki, której podłożem jest kratowana plansza z numerami od 1 do 100. Gra polega na tym, że zainteresowani przed wpuszczeniem kur do środka obstawiają, na którą kratkę najszybciej kura “narobi” 🙂 . Ot, taka ciekawa miejscowa zabawa i hazard 🙂 . 

 

gra planszowa bornholm

Svaneke —> Hammershus

Kolejnym ciekawym punktem zwiedzania jest Zamek w Hammershus (ten ze zdjęcia głównego). Zamek, a w zasadzie jego ruiny są jednymi z największych w Skandynawii. Całe to miejsce zlokalizowane jest przy klifowym wybrzeżu. Obchodząc ruiny zamku dookoła, a także chodząc po klifach idzie się trochę zmęczyć. Generalnie teren na Bornholmie jest różnorodny i wymagający minimum sprawności. Są tam spore wzniesienia, ale także długie pasma równin. Z każdej strony wyspy jest trochę inaczej, jeśli chodzi o specyfikację terenu. Wyspa w każdym razie jest naprawdę różnorodna i to jest w niej piękne. Na przestrzeni małych odległości można całkowicie zmienić krajobraz.

klify wyspa bornholm dania

Hammershus —> Olsker

Z zamku Hammershus podjechaliśmy do Olsker, gdzie znajduje się jeden z czterech bornholmskich kościołów rotundowych. Niepowtarzalna architektura tych budowli, a także legendy związane z tymi kościołami rozbudzają wyobraźnię zwiedzających.

kościół Olsker Bornholm

Olsker —> Nexo

Z tego miejsca zaczyna się droga powrotna do portu w Nexo. O ile wcześniejsza droga prowadziła bardziej po pagórkowatych trasach z widokiem na wybrzeże, klify i morze to droga powrotna przepełniona była płasko położonymi kompleksami leśnymi.

Od czasu do czasu przejeżdża się przez bardziej zamieszkałe skrawki wyspy Bornholm. Co ciekawe, mieszkańcy często przed swoimi domostwami wystawiają różne rarytasy bez żadnej opieki. Potencjalny przechodzień-kupiec biorąc towar ze stolika wrzuca pieniądze do specjalnej skrzyneczki. Tak się prowadzi lokalne biznesy na wyspie Bornholm 🙂 . W drodze powrotnej nadal przejeżdża się obok urokliwych, kolorowych domków, wiatraków i przeróżnej przyrody. Na Bornholmie mają bardzo luźny stosunek do traw i chwastów, uznając je za część natury. Taka postawa mieszkańców też przyczynia się do tego, że Bornholm uznawany jest za zieloną wyspę. Dla ukazania swojej “wyjątkowości” na Bornholmie można spotkać flagi Danii z zielonym, a nie białym krzyżem.

Czy wyspa Bornholm to raj dla aktywnych turystów?

Różnorodny teren na wyspie Bornholm oraz wygodne drogi sprawiają, że na stosunkowo niewielkiej wyspie (długość linii brzegowej to zaledwie 140 km) można spędzić bardzo przyjemnie i aktywnie czas. Nawet przy objazdówce autokarem czy samochodem i szybkim zwiedzaniu poszczególnych miejsc jest sporo chodzenia, szczególnie w rejonie klifów i zamku. Z przeprowadzonych rozmów i zaobserwowanej sytuacji na miejscu potwierdzić też mogę, że Bornholm jak najbardziej może być rajem dla rowerzystów. Po za przychylną infrastrukturą i pięknymi krajobrazami na pewno przyczynia się do tego także ciepły stosunek mieszkańców do turystów. Na wyspie życie biegnie spokojniej i jakby trochę wolniej niż u nas. Można to zauważyć nawet podczas w miarę napiętego planu jednodniowego zwiedzania. Wyspa Bornholm to na pewno dobra opcja na krótki urlop.

Przeważnie na koniec takiej szybkiej, intensywnej, ale treściwej wycieczki czeka jeszcze powrót promem. Co przy zachodzie słońca na pełnym morzu jest kolejną niemałą atrakcją.

zachód słońca na morzu

Myślę, że tak samo jak miało to miejsce w przypadku Islandii, Bornholm to kolejna wyspa, na którą trzeba będzie wrócić, ale z rowerem 🙂 . A ten czekał na mnie już w Kołobrzegu, skąd zachody słońca są równie piękne! Przypomniałem sobie przy okazji też moją wycieczkę rowerową sprzed dwóch lat wzdłuż całego polskiego wybrzeża: https://nowapasja.pl/rowerowe-szalenstwo/ . A teraz zachęcam gorąco do inspirowania się moim sportowym projektem TreningSportowy.pl !

zachód słońca rower

Szerokości na podróżniczych drogach 🙂
Michał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *